wtorek, 1 marca 2016

Czy tylko ja tak mam że kiedy opieram swoją głowę na ręce leżąc na łużku lub coś podobnego słyszę własny puls? Według mnie jest to niesamowite, to jak słuchanie muzyki na żywo, zawsze możecie odkryć w piosence którą słuchaliście tysiąc razy coś nowego. Tak bardzo hipnotyzuje mnie ten dźwięk że czasami na chwilę staram się nie oddychać aby posłuchać tego dudnienia.
Muszę wstać z łużka już prawie 10!

wtorek, 3 listopada 2015

Pierwsze przemyślenia.

Moje pierwsze przemyślenia - tak naprawdę ich nie pamiętam. Chodź pewnie byłby to jakiś bełkot nastolatki. Teraz już jestem trochę starsza, trochę mądrzejsza no i oczywiście trochę ładniejsza. Przemyślenia te oczywiście dotyczyły życia, nie tylko konkretnie mojego bo wtedy byłoby zbyt nudnie. O życiu, o tym jak ludzie sobie z nim radzą, dlaczego jest akurat tak a nie inaczej, o tym jak spoglądamy na innych i myślimy: "kurczę, chciałabym tak" ale nie robimy żadnego kroku aby to osiągnąć, potem tego żałujemy. Czyli konkretnie o wszystkich myślach jakie przepływają przez człowieczy mózg.

Moim pierwszym takim przemyśleniem które chcę opisać będzie podejmowanie decyzji w życiu, zarówno tych mało ważnych jak i tych nieco bardziej. Wszystkie one będą poparte historiami z życia i to nie tylko mojego ale także zasłyszane od znajomych, Zapraszam więc do mam nadzieję, inspirującej i dającej do myślenia lektury.

Pewnie nie raz zastanawiałeś lub zastanawiałaś się co by było gdybyś postąpił w pewnych kwestiach inaczej. Widzisz wyjścia są zawsze trzy. I powiem ci więcej, trzy to dużo. Wyjście pierwsze to to dobre.Wyjście drugie to to złe. A wyjście trzecie to to wyśrodkowane. Teraz opiszę Ci każde z nich.

Pierwsze wyjście czyli to dobre. Nie zawsze je dostrzegamy, czasami nam umyka a najczęściej je mylimy z tym złym. Jest ono najbardziej podchwytliwe i najmniej dostrzegalne jednocześnie. Pamiętasz kiedy rozpoczynałeś naukę w szkole średniej, wydawał ci się być to dosyć spory krok w życiu. Być może dopiero się do niego będziesz przymierzać i w czymś Ci pomoże ta notka. Tak jest to dość spory krok. Wszystko się może zmienić od jednej decyzji, a wszyscy dookoła mówią Ci abyś wybierał mądrze, mają tysiące najróżniejszych pomysłów na to jaką drogę życiową wybierzesz. Pamiętaj! To że pójdziesz do technikum fryzjerstwa nie znaczy od razu że musisz zostać fryzjerką lub fryzjerem. Jeśli nie jesteś pewny co chcesz robić w szkole średniej to wybierz przynajmniej coś ciekawego abyś potem się nie nudził i nie męczył nauką, bo nie taki jest cel edukacji. Ja z perspektywy czasu polecam wzięcie się za siebie już w gimnazjum bo z lepszymi wynikami możesz mieć lepszy wybór. Nie ograniczaj się tylko do szkół które są usytuowane blisko twojego domu, chodź tak prawdopodobnie byłoby najlepiej i najwygodniej. Ale stoją przed tobą wielkie możliwości jeśli chcesz być gitarzystą sławnego zespoły wybierz szkołę o profilu muzycznym. Możesz w życiu robić co chcesz. Wszystko zależy tylko od ciebie. A jeśli w trakcie szkoły średniej okaże się że jednak nie chcesz robić tego co robisz to zawsze jest więcej wyjść, zmień kierunek na studiach, idź zaocznie do szkoły lub tak jak jak znajdź pracę. Podsumowując szkoła średnia, czego byś nie wybrał zawsze będzie dobrym wyjściem bo to jest właśnie czas na dorastanie do pewnych rzeczy, rozumienie innych i podejmowanie decyzji. Ale pamiętaj nie kieruj się jedynie podpowiedziami rodziców, znajomych czy decyzji pod tytułem bo mój przyjaciel tak zrobił to ja też muszę. Pamiętaj to ty kierujesz swoim życiem, a w życiu chodzi o to by być szczęśliwym, więc wybierz swoją własną drogę.

Drugie wyjście jest zawsze złe.  Czyli złych wyborach. Tutaj to się chyba nie muszę dużo rozpisywać, wszyscy wybieramy chociaż raz w życiu źle. W tym wyborze chodzi o to aby go nie żałować bo to on jest dla nas najważniejszą nauką. Mamy go zapamiętać i ma on być dla nas przestrogą. Czyli krótko, ucz się na błędach.

Trzecie wyjście czyli to wyśrodkowane. Jest ono chyba najciekawszym przypadkiem podejmowanych decyzji. Dlaczego? Bo gdy ją podejmiesz, okaże się ona zła, a potem mimo wszystko i tak będzie skutkiem czegoś dobrego to znaczy że ryzyko się opłaca. Choć nie do końca wiem czy ryzyko to akurat trafne słowo, bo podejmując decyzję nie wiedziałeś od razu że była ona zła, prawda? Ok, nazwijmy to zjawisko więc czystym przypadkiem, darem od losu czy czymś równie podobnym.

Na tym kończę dzisiaj i mam nadzieję komuś się przydało to gadanie. :D

P.S.: Przepraszam za błędy, językowe czy też ortograficzne, jakiekolwiek znajdziecie.